Hej ha!
Pewnie wiecie (a może nie), że jetem Directionerką. A więc tak jak według wielu osób powinnam nienawidzić Beliberek. W sumie znam kilka ale lubię tylko jedną. Teraz chciała bym wam opowiedzieć jeden wieczór który, z nią spędziłam. Było już ciemno, pewnie po 10:00. Leżałyśmy na trampolinie i wypatrywałyśmy spadających gwiazd a kiedy jakąś zobaczyłyśmy wykrzykiwałyśmy marzenia związane z One Direction i Justinem Biberem (potem wszystkie gwiazdy okazały się samolotami). Właśnie kiedy wysyłałyśmy naszym idolom całusy coś poruszyło się pod trampoliną a potem kopnęło mnie w tyłek. Boże, jak my się wtedy przestraszyłyśmy zaczęłyśmy krzyczeć i piszczeć. Lecz kiedy spojrzałyśmy pod trampolinę nikogo tam nie było. Po chwili to zdarzenie powtórzyło się. Byłyśmy już przerażone na maksa. Po jakiejś chwili pełnej strachu i pisków okazało się, że to chłopaki.
Pa pa!!!
Hej. Wiesz, ja od niedługiego czasu czytam twojego bloga i mi się on podoba. Jestem Gniewoszonator jeśli takie jest, nie to nie, ale trudno. Wiesz, jesteś fajna, ale powinnaś się zdecydować. Albo będziesz normalną dziewczyną ze zdjęciami i prawdziwym życiem, albo małpką_śmiehutką która siedzi "w psychiatryku w poznaniu" Zdecyduj sama, albo poproś o pomoc koleżanką np. z klasy.
OdpowiedzUsuńPS. Czego się czepiacie, dysleksji nie mozna mniec? Ja terz mam i co?
Co do tych zdjęć, jasne, że mogę je wrzucać ale nie chce pokazywać mojej twarzy. Dostałam świetny telefon do robienia zdjęć więc będę wrzucać zdjęcia wszystkiego co jest w okół mnie. Zacznę od zdjęcia moich zeszytów.
OdpowiedzUsuń